Start Archiwum

Lato miłości - sierpień 2007

Email Drukuj PDF

03.08.br w Galerii Arkady o godz.19.00 kolejna odsłona z cyklu Lato Miłości.

W kinie letnim zostanie wyświetlony film - dramat USA „EASY RIDER”

w reżyserii Denis’a Hopper’a - rok produkcji 1969 r.

„EASY RIDER” to film symbol, legenda, klasyk kina drogi, w którym dwaj przyjaciele (hippisi) przemierzają Amerykę na swych lśniących HARLEYACH w poszukiwaniu wolności i utraconych ideałów.

Poza tym jak pięknie jest wsiąść na motor i wyruszyć przed siebie w nieznane… Film w autentyczny i wręcz hipnotyzujący sposób ukazuje niespokojnego ducha lat 60-tych oraz świat prowincjonalnej, konserwatywnej , południowej części Stanów Zjednoczonych, panującą tam nieufność i wrogość oraz brak tolerancji dla tego co obce stylowi życia i poglądom mieszkających tam ludzi.

Film też niesie bardzo uniwersalne przesłanie o potrzebie bycia wolnym, a z drugiej strony o strachu przed wolnością.

Świetne role głównych bohaterów i Jacka Nicholsona , wspaniałe krajobrazy i niezapomniana muzyka – to wszystko sprawia, że film ten trzeba obejrzeć.

W cyklu „Lato Miłości” w Galerii Arkady w dniach 10 i 24 sierpnia prezentowane są materiały z historycznego wydarzenia muzycznego- festiwalu Woodstock 1969 – pod hasłem „Pierwsze Wielkie Rockowisko”

Woodstock 69 – Festiwal Muzyki i Sztuki „Trzy dni pokoju, miłości i muzyki” (15-17 sierpnia 1967 r.) – nie był pierwszy i nie był największy- w 1973 r. w Watkins Glen zorganizowano największy, w którym uczestniczyło ponad 600 tys. osób, i nie był również najlepszy- mówi się , że najlepszym i najciekawszym był festiwal rockowy w Monterey w 1967 roku.

Ale w pamięci sympatyków muzyki , w historii kultury, wszystkim utkwił najmocniej i na długie lata. Był hymnem młodego pokolenia na całym świecie.

Pod względem muzycznym Woodstock ’69 był imprezą niezwykle ciekawą. Dla wielu wykonawców stał się trampoliną do sukcesu – tam swą sławę potwierdzili Jimi Hendrix i Janis Joplin, tam debiutował Carlos Santana, którego Woodstock wyniósł na szczyty popularności. Tam swój najwspanialszy chyba koncert dał wraz z zespołem Ten Years After najszybszy wówczas gitarzysta świata Alvin Lee, wykonując w sposób porażający zmysły wiązankę rockandrollowych tematów „Im Going Home”. Tam po raz pierwszy pokazał całemu światu zespół The Who utwory ze swej genialnej roc opery „Tommy”. Tam na światło dzienne wypłynął prawie nikomu nieznany Brytyjczyk Joe Cocker, który z banalnej piosenki The Beatles „With A Little Help From My Friends”, uczynił hymn epoki Woodstock.

Nie ma ani krzty przesady w stwierdzeniu, że festiwal zmienił stosunek świata do muzyki pop.(JP)

Galeria Arkady zaprasza 24 sierpnia br o godz.19.00 do Kina Letniego Lata Miłości na pożegnanie z festiwalem w Woodstock – będzie wyświetlony amerykański film dokumentujący festiwal w 1967 r, oczywiście wstęp wolny, a wieczór poprowadzi koneser muzyki Janek Pyska.

W piątek 07.09.2007 o godz. 19 w Galerii Arkady - Muzyczne pożegnanie Lata Miłości.Na muzyczne pożegnanie Lata Miłości w Galerii Arkady organizatorzy wybrali film „Message To Love” (Przesłanie Miłości”).
To kronika ostatniego z trzech – po Monterey i Woodstock- najbardziej znanych i znaczących wielkich festiwali muzyki końca lat 70 –tych
– THE ISLE OF WIGHT FESTIVAL 1970 -
W ostatni weekend września (28-30) 1970 r. w Europie u południowych wybrzeży Wielkiej Brytanii na maleńkiej wyspie Wight zorganizowano wielką imprezę muzyczną, żegnającą lata 60-te.
Była to impreza tak „amerykańska” ,że bilety na nią rozprowadzono głównie w New Yorku i San Francisco.
Tutaj po raz pierwszy po rekonwalescencji , po ciężkim wypadku motocyklowym wystąpił Bob Dylan, którego nie było ani w Monterey, ani w Woodstock .
Jedni odchodzili, inni nadchodzili. Jimi Hendrix na trzy tygodnie przed śmiercią dał swój ostatni ( w pełni sfilmowany) koncert na brytyjskiej ziemi – nie był zadowolony ani z publiczności, ani z siebie.
The Doors z Jimem Morrisonem też ostatni raz wystąpili w Europie – za niecały rok Morrison wrócił do Europy, do Paryża , tym razem na stałe – zmarł 3 lipca 1971 r.
W kilka lat później odeszli Keith Moon – perkusista z The Who, Paul Kossoff – gitarzysta Free, Miles Davis na wiele lat zawiesił koncerty.
Ale też na Wight rozbłysnęli swą porywającą wersją „All Wright now”. The Free, tutaj w pełni swej świetności ukazał się Rory Gallghter i The Taste.
Alvin Lee i Ten Years After , Moody Blues zagrali swoje „Noce w białej poświacie”, pokazali się Emmerson, Lake & Plamer .
Byli też oczywiście Amerykanie.
Od dawna nie słyszany Leonard Cohen ze swoją „Suzanne”, Kris Kristofferson i jego słynne „ Me And Bobby McGee, Jani Mitchell zaśpiewała swoje „Woodstock”, Joan Baez wykonała świetną wersję beatlesowskiego „Let It Bei”. The Doors wykonali jak na ironię „When The Musics Order”(Gdy ucichnie muzyka…).
Publiczności podobno było więcej niż w Woodstock , bilety tylko po 3 funty, ale jak na poprzednich imprezach i tak większość weszła przez „zdemontowane” ogrodzenia.
Tradycyjnie finansowa klapa, ale historia organizatorom tego nie zapomni – pozostawili po sobie trwały ślad w historii muzyki XX wieku.
Na imprezę gorąco zaprasza tradycyjnie Janek Pyska , Mariusz Sobański i Galeria Arkady.
(J.P.)